Rozdział X
Ktokolwiek widział, za dużo wie
– Chodź, musimy iść, zanim przyjdą tutaj inni!
Ignea pociągnęła brata za rękę, ale on stał w miejscu, wpatrując się dziwnie pustym wzrokiem w nieprzytomnego Deyly'ego. Dziewczyna oderwała kawałek rękawa jego munduru i straciła na chwilę równowagę, ale szybko ją odzyskała, opierając się o jeden z wielkich kamieni.
– Et, rusz się! – jęknęła, stając przed nim i łapiąc go za koszulę. – Nie mamy czasu! W pobliżu plącze się pełno ludzi, zapomniałeś? W końcu przyjdą, a nas wtedy już nie powinno tutaj być! ET!
– Czy on... czy on nie żyje? – zapytał cicho Ethereal, nadal wpatrując się w człowieka leżącego na ziemi. Wyglądał na przerażonego, ale w jego wzroku było jeszcze coś innego, coś bardziej niebezpiecznego, jakby... głód.
– Żyje, oddycha – odpowiedziała mu drżącym głosem Ignea. Nie miała co do tego wątpliwości. Nie była na tyle silna, by kogoś zabić jednym uderzeniem, nawet jeśli przywaliła temu komuś kawałkiem ciężkiego żelastwa. Poza tym nie włożyła w uderzenie zbyt wiele siły. – Nie przejmuj się tym. A teraz choć!
– Żyje...
Ignea pociągnęła brata za rękę, ale on stał w miejscu, wpatrując się dziwnie pustym wzrokiem w nieprzytomnego Deyly'ego. Dziewczyna oderwała kawałek rękawa jego munduru i straciła na chwilę równowagę, ale szybko ją odzyskała, opierając się o jeden z wielkich kamieni.
– Et, rusz się! – jęknęła, stając przed nim i łapiąc go za koszulę. – Nie mamy czasu! W pobliżu plącze się pełno ludzi, zapomniałeś? W końcu przyjdą, a nas wtedy już nie powinno tutaj być! ET!
– Czy on... czy on nie żyje? – zapytał cicho Ethereal, nadal wpatrując się w człowieka leżącego na ziemi. Wyglądał na przerażonego, ale w jego wzroku było jeszcze coś innego, coś bardziej niebezpiecznego, jakby... głód.
– Żyje, oddycha – odpowiedziała mu drżącym głosem Ignea. Nie miała co do tego wątpliwości. Nie była na tyle silna, by kogoś zabić jednym uderzeniem, nawet jeśli przywaliła temu komuś kawałkiem ciężkiego żelastwa. Poza tym nie włożyła w uderzenie zbyt wiele siły. – Nie przejmuj się tym. A teraz choć!
– Żyje...